Ekipa moją inspiracją

with Brak komentarzy

Bycie w grupie

Najlepiej mi się pracuje gdy widzę jak ktoś pracuje, też tak masz?
 
Zapisałam się jakiś czas temu wirtualnego coworkingu, gdzie są godziny skupienia – i było super – zwłaszcza na samym początku – bo pisałam przed wejściem do grupy skupienia:
CEL: typu napisać artykuł na bloga.
ILE MI TO ZAJMIE: 90 min.
I włączałam swojego rodzaju NAGRODĘ – jaką jest funkcja: zaczynam pracę -> kończę pracę zajęło mi to… 93 minuty, ale sumując to przepracowałaś tak efektywnie 30 godzin w tym tygodniu.
No MEGA mnie kręciła ta nagroda, NIE zrobienie grafiki, reklamy czy artykułu, ale ta liczba godzin i minut efektywnej pracy.

Mój BUDDY

To, że potrzebuję pracować w grupie zauważyłam przy poradach dla osób z ADHD, że ZNAJDŹ SOBIE BUDDY.
I ten/ta BUDDY jest takim kumplem od robienia rzeczy – czyli nie chce mi się sprzątać, ale jak napiszę koleżankom, że dzisiaj lecimy biurko, albo lodówkę i potem wklejam zdjęcia przed i po, to jakoś idzie mi to lepiej.
 
Lepiej mi się pracuje w grupie… ale u mnie jest tak, że musi być cicho i też rozliczać z roboty mogę siebie TYLKO JA.
I to mi działa.
 
Jak jestem w swojej EKIPIE i jak wiem, że ciężko mi się za coś zabrać, to wrzucam post – uczestniczki chętnie w to wchodzą i wiem, że NIE JESTEM SAMA. No i jak widzę, że ktoś to robi, to też się za to zabiorę.

Jestem szefem i pracownikiem

Gdy prowadzę dwie marki – BavariaTeam i ProCanine i czasami ciężko mi dobrze zaplanować co kiedy powinnam robić, dla której marki.
Z zewnątrz wygląda to tak, że posty są, relacje są, kursy są – wszystko widzisz.
No ale trzeba programy napisać, ogarnąć platformy, zrobić plan lajwa, pogadać z ludźmi o ich troskach – zatem jestem i pracownikiem fizycznym i księgową i finansistką i SZEFEM.
 
A we własnej firmie jest trochę tak, że czujesz samotność przedsiębiorcy. Zwłaszcza, że każdy wokół wie co powinnaś zrobić, a najlepiej to rzucić tę firmę i iść na etat – TAM PEWNIEJ.

Ekipowe mastermindy

To co dostałam od swojej własnej grupy – od EKIPY – to przeogromne wsparcie – lepiej się skupiam, testuję i realizuję swoje pomysły, gdy robimy wyzwania i mastermindy grupowe – to 6 tygodniowe wyzwanie kończy mniej osób niż początkowo chętne, ale mają już narzędzia.
Jak planować, jak rozłożyć sobie robotę, jak wykorzystać to co mi się nie udało w przyszłości.
 
Na naszym pierwszym próbnym mastermindzie wszystkie doszłyśmy do tego, że ZA DUŻO ZAPLANOWAŁYŚMY!
I że te zadania były nierealnie ułożone, ale co ciekawe nikt nie „bał” się opowiedzieć o swojej porażce, tylko każda z nas nauczyła się PLANUJ MNIEJ.  
Dla mnie był przeogromny efekt pracy w grupie.
 
I czy to jest moja praca firmowa, czy jest to założenie, że obejrzę KONKRETNE webinary czy nadrobię KURS – to grupa pcha mnie do przodu. Bo widzę, że już ktoś dodał zadanie, napił się wody, ktoś skończył UNIT.

Inspiracje, które działają

Podrzucę Wam kilka sposobów, które działają u mnie i zadziałały w ekipowym mastermindzie.
 
  1. Gdy planujesz, NIE PLANUJ za dużo.
  2. Co chcesz dokładnie zrobić? Obejrzeć webinar o obronie zasobów, który jest w ekipie.
    a. ZAPISZ sobie link w notatkach, aby łatwiej było Ci się do niego dostać.
    b. Zobacz ile trwa
    c. Podziel pracę na kawałki
    d. Zaplanuj ile czasu spędzisz nad słuchaniem, oglądaniem i zapisywaniem notatek
  3. Pracuj metodą POMODORO – dla mnie to był GAMECHANGER – 20 min pracy, 5 minut przerwy (są takie aplikacje w necie)
  4. Uporządkuj miejsce pracy/biurko – u mnie to MEGA zadziałało:)))
  5. Miej długopisy/pióro/zeszyt pod ręką i jakiś miły kocyk🙂
  6. Przygotuj sobie wszystko co mogłoby Cię później oderwać od pracy – herbata, kawa, woda czy szybka przekąska i miej to w pobliżu.

Postanowienia i projekty

W tym roku – jak każdy nowy rok owszem witam z postanowieniami.
Ale ja robię je nieco inaczej.
W zeszłym roku było hasło: Gosia Dobry Pacjent i ogarnęłam badania siebie, a nie tylko pieski, które częściej mają robioną morfologię niż ja.
 
W tym roku mam PROJEKT CIAŁO – wysypiaj się, patrz co Ci służy, co nie, zwróć uwagę na to jakie jedzenie daje Ci energię, a co zabiera, pij wodę i słuchaj co tam ciało Ci mówi.
 
Organizacyjnie: ogarnij w końcu te kursy, które kupiłaś🙂
Tak tak, ja mam dużo kursów i w tym roku je skończę.
Jak?
Wypisałam sobie już wszystkie tytuły, linki i daty do kiedy trzeba je skończyć. Nie chcę polegać na tym czy ktoś mi wyślę maila, że kurs mi się kończy za tydzień czy nie. Wszystkie daty wpisałam w kalendarz Google:)
 

Tu podrzucam Ci nagranie o pracy w grupie, mam nadzieję, że przyniesie Ci jeszcze więcej inspiracji.